Tagi

, , , , , , ,

Opowiadania pisane przez początkujących pisarzy mają coś w sobie. Zwykle trudno je porównywać z pracami profesjonalistów jednak zbiory takich nie do końca oszlifowanych tekstów potrafią kryć niespodzianki i mają potencjał by zaciekawić czytelnika. Ostatni dzień pary to antologia, w której skład wchodzą głównie (acz nie jedynie) teksty autorów, którzy na ścieżce literackiej kariery stawiają dopiero pierwsze kroki. Co ważne zbiór ten w formie ebooka dostępny jest całkowicie za darmo.

Na książkę składa się 18 tekstów zgłoszonych na konkurs Ostatni dzień pary przeprowadzony przy okazji konwentu Krakon w 2013 roku. Poza nimi zamieszczono dwie prace członków jury – Królewskie dzieci Anny Kańtoch oraz Małpiarnię Krzysztofa Piskorskiego. Te dwa opowiadania zdecydowanie zapadają w pamięć. Są to ledwie miniaturki starczające na kilka do kilkunastu minut czytania, ale jednak pomysł Królewskich dzieci jest wielce ciekawy, a świat do jakiego zabiera czytelnika Krzysztof Piskorski aż prosi się o to by się w nim zagłębiać. Po te dwa teksty zdecydowanie warto sięgnąć, jednak to nie one są w recenzowanej pozycji najważniejsze. Dużo bardziej istotne są utwory, które wzięły udział w konkursie i zostały docenione przez jurorów.

Z tekstów nadesłanych na konkurs w zbiorku znalazły się cztery zwycięskie oraz kolejne czternaście, które znalazło się finale. Nie da się na ich podstawie prognozować jaka była reszta prac konkursowych, ale można za to zgodzić się z decyzją jury, które wybrało prace zasługujące na odrobinę za duże podium. Cztery zwycięskie opowiadania są wyraźnie lepsze niż te, które nie przyniosły autorom zwycięstwa. Co prawda najlepszy jest tekst, który zajął trzecie miejsce – Dni naszej hańby Bartosza Szczygielskiego, ale to tylko dowodzi, że poziom zwycięskich prac był dość wyrównany i o finalnym wyniku mogły decydować osobiste preferencje gatunkowe. W swoim tekście Szczygielski przedstawił świat po zagładzie. Mieszkańcy zmuszeni są tam udawać się do ruin cywilizacji celem uzyskania podstawowych produktów przydatnych w codziennym życiu. Nastrój opowiadania jest przytłaczający, ale całość czyta się dobrze. Można się w tekście doszukiwać pewnych podobieństw do Trzech stygmatów Palmera Eldritcha, ale możliwe, że nie było to zamierzone przez autora. Pozostałe nagrodzone opowiadania zbudowane są na pomysłach, które zapadają w pamięć. Kukła Grzegorze Piórkowskiego wykorzystuje motyw Pinokia, ale autor podszedł do tematu zupełnie inaczej niż Carlo Collodi. W Ostatnim dniu pary Karolina Cisowska przewrotnie pokazuje jak można wykorzystać typowy dla SF motyw wszechświatów równoległych by opowiedzieć historię osadzoną w stylistyce steampunkowej. Z kolei Pierwszy człowiek w eterze Adama Podlewskiego najpełniej z całego zbioru pokazuje aspekt komediowy literatury fantastycznej.

Trudno w recenzji wspomnieć o każdym opowiadanie dlatego spoza tych, które zdobyły nagrodę wymienię jeszcze tylko Wojnę adaptacyjną Marii Dunkel. Autorka opisuje w nim świat po III Wojnie Światowej. W jej wersji naszej przyszłości będziemy zmuszeni walczyć z produktami naszej cywilizacji. Tekst nie jest optymistyczny w swoim przesłaniu, ale przykuwa uwagę czytelnika.

Zbiory utworów pisanych przez początkujących autorów zazwyczaj nie mogą się równać z antologiami zawierającymi teksty profesjonalistów. Z drugiej jednak strony potrafią być porównywalnie (a czasem nawet bardziej) odkrywcze. Dlatego też warto co jakiś czas sięgnąć po takie opowiadania. Nie będą one stanowiły uczty literackiej, ale śmiało można je porównać do testowania słodyczy z innego kraju – część będzie przeciętna, ale zawsze trafią się rzeczy prawdziwie smaczne.

Ostatni dzień pary

Autor: Antologia
Wydawca: Solaris/ Fundacja Historia Vita
Książka na stronach wydawcy:
Fundacja Historia Vita
Solaris

Recenzja bierze udział w wyzwaniu Polacy nie gęsi

Advertisements