Tagi

, , , , ,

Wieczny Grunwald nie zdobył co prawda najważniejszych nagród w dziedzinie polskiej fantastyki jednakże uzyskał nominację zarówno do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla jak i do Nagrody im. Jerzego Żuławskiego. Z pewnością jest to powieść niezwykle ciekawa, ale też trudna w odbiorze. Jej lektura nie jest lekka, łatwa i przyjemna, ale jednak po przeczytaniu książki coś w nas zostaje.

Problem, z którym stykamy się na samym początku jest język. Miejscami Twardoch stosuje bardzo mocną stylizację. Pierwsze dwa słowa w książce to „Jeśm krolowic”. Dalej autor lawiruje pomiędzy bardzo silną staropolską stylizacją, a językiem w zasadzie współczesnym. Pojawia się też sporo zwrotów po niemiecku, co jeszcze bardziej utrudnia czytanie. Zamiast więc móc rozkoszować się lekturą musimy często walczyć z tekstem. Trudno jednak uznać to za poważny błąd autora. Zmiana stylu wynika z tego o jakim aspekcie swojego życia opowiada narrator.

Życie Paszka, który snuje dla nas opowieść nie jest zwyczajne. On sam określa je mianem „wszechżycia” a to dlatego, że jest on istotą, która żyła setki i tysiące razy w różnych okresach i w różnych liniach czasowych. Jakimś sposobem ma jednak świadomość znaczącej części swoich żywotów i Wieczny Grunwald jest niejako zapisem powtarzających się kolei jego losu. W swoim pierwszym życiu urodził się w XIV wiecznej Polsce, w kolejnych żywotach raz bywał Polakiem innym razem Niemcem. Powtarzały się warianty historyczne, ale żył tez w odległej przyszłości w której ludzie mało co przypominali dominujący dziś na Ziemi gatunek. Z tego też powodu wspomniane zmiany stylu języka opowieści są uzasadnione jednakże nie zmienia to faktu iż znacząco utrudniają one lekturę.

Nie tak dawno temu słowa autora komentujące wyrok Sądu Najwyższego w sprawie narodowości śląskiej wywołały w kraju wielkie poruszenie. Wieczny Grunwald był pisany na długo przed tą afera, ale trudno nie patrzyć teraz nań pomijając poglądy Szczepana Twardocha. W sytuacji Paszka łatwo się doszukiwać pewnych analogii do Śląska. Narrator powieści jest zawieszony pomiędzy Polskością, a Niemieckością. Zarówno wśród Niemców jak i wśród Polaków czuje się obcy i nie na miejscu. Jednocześnie obu tym narodom zawdzięcza pewne rzeczy – oba te narody go w pierwszym z żyć (i także w wielu kolejnych) kształtowały. Pewnym nadużyciem jest rzecz jasna rozpatrywanie wymowy powieści tylko z perspektywy poczucia narodowości autora, ale jednocześnie ciężko się oprzeć wrażeniu, że fakt iż Szczepan Twardoch jest i czuje się Ślązakiem wywarł wielki wpływ na kształt książki.

Wieczny Grunwald to ciężka literatura. Autor porusza w niej skomplikowane i kontrowersyjne tematy. Antagonizm pomiędzy Polakami, a Niemcami został w powieści opisany jako rzecz przyrodzona i na stałe wpisana w ducha narodu. Bez względu na czasy w jakich przychodziło żyć Paszkowi Polacy i Niemcy wojowali ze sobą, a wojna ta przybierała niekiedy straszną formę i całe kraje były jej podporządkowane. Niestety ciężkiej tematyce towarzyszy także trudny język. Sam pomysł powieści jest z jednej strony fascynujący, ale z drugiej też trudny do objęcia wyobraźnią. Wszystko to powoduje, że książka zdecydowanie lepiej wypada jako inspiracja do rozważań niż jako powieść, którą czytamy dla przyjemności płynącej z lektury.

Wieczny Grunwald

Autor: Szczepan Twardoch
Wydawca: Narodowe Centrum Kultury
Książka na stronie wydawcy

Advertisements