Tagi

, , , ,

Podejście do rysunków w książkach bywa bardzo różne. Część czytelników (i twórców) bardzo je lubi. Inni uważają, że są one zbędne, a nawet szkodliwe gdyż nie pozwalają działać wyobraźni. Bywają jednak utwory, w których ilustracje nie są jedynie nieznaczącym dodatkiem, a równoprawną częścią opowieści. Dzieje się tak najczęściej w wypadku bajek dla dzieci oraz komiksów, a także w niektórych innych dziełach. Przykładem takiej książki są Senni łowcy Neila Gaimana i Yoshitaki Amano.

Fabuła wzorowana jest na japońskiej opowieści o mnichu i lisicy. Gaiman przetworzył tę historie i stworzył z niej nową jakość. Spisane przezeń dzieło może zachwycać zachodniego czytelnika. Sama historia jest dość prosta i nie ma w niej dramatycznych zwrotów akcji. Jednakże pomimo tego przykuwa ona uwagę i porusza czytelnika. Dzieje się tak, dzięki niesamowitemu nastrojowi, który łączy w sobie grozę z melancholijną opowieścią o miłości.

Rysunki nie są tu tylko prostym dodatkiem. Oczywiście prezentowane są na nich opisywane wydarzenia. Jednakże ilustracje stanowią własne spojrzenie rysownika na omawiany temat. Znacząco przyczyniają się one do odbioru całego dzieła i nie można Sennych Łowców tylko czytać – trzeba ich zarówno czytać jak i oglądać. Dopiero połączenie obu form przekazu pozwala nam w pełni obcować z przedstawiana historią.

Część ilustracji jest niezwykle dopracowana inne z kolei przypominają nieco rozwinięte szkice. Stylistyka prac jest bardzo różna. Można wręcz rzec, że są one niespójne. Yoshitaka Amano zastosował różne techniki i często bardzo odmienną kolorystykę. Jednakże każdy z rysunków ma u nas wywołać pewne uczucia. W niektórych wypadkach mocno one pasują do tekstu w innych nieco mniej. Prawdopodobnie jednak ten stopień dopasowania uzależniony będzie od kombinacji indywidualnej wrażliwości na różne odmiany sztuki. Niestety dwie spośród licznych ilustracji są zbyt ciemne i praktycznie nie widać co przedstawiają.

Język użyty przez Gaimana jest przyjemny w odbiorze. Porównując go do tekstów zawartych w książkach takich jak Kaidan – japońskie opowieści niesamowite czy też Japońska księga duchów i demonów można zauważyć, że autor zdecydowanie chętniej operuje językiem niż twórcy oryginalnych japońskich historii. Z pewnością wpływa na to sama długość fabuły – u Gaimana jest ona kilkukrotnie dłuższa, ale nie można pominąć tu także wpływu stylu autora.

Sanni Łowcy stoją gdzieś pośrodku pomiędzy klasyczną powieścią, a komiksem. Łączą w sobie istotną rolę ilustracji z dominująca funkcją tekstu i tradycyjną – literacką narracją. Taka forma utworu nie musi wszystkim pasować, ale warto spróbować z nią swoich sił. Nawet jeśli okaże się, że dołączanie rysunków do tekstu nie jest tym czego oczekujemy od literatury to ciekawa i pięknie opowiedziana historia powinny nam zrekompensować poświęcony na lekturę czas.

Senni łowcy

Autor: Neil Gaiman, Yoshitaka Amano
Wydawca: Egmont
Tłumaczenie: Paulina Braiter

Advertisements