Tagi

, , , ,

Arsenał broni stworzonej na potrzeby literatury SF jest dość obszerny. W tym roku za sprawą Pawła Majki należy doń dodać jeszcze jedno urządzenie – mitbombę. Ta niezwykła broń wykorzystuję energię wiary. Po jej użyciu na świecie zaczynają pojawiać się bogowie, demony, duchy i wszystkie inne istoty, w które wierzą lub wierzyli ludzie. Bohaterowie Pokoju światów żyją na Ziemi po tym jak Marsjanie zaatakowali naszą planetę przy użyciu tychże bomb.

Tym, co napędza głównego bohatera – Mirosława Kutrzebę, jest zemsta. Jednak w świecie po wojnie jest ona spersonifikowana. Anioł zemsty to już nie abstrakcyjne pojęcie, a pewna bardzo konkretna zmora, która wspomaga, ale zarazem też ogranicza głównego bohatera. Jego poczynania w wyraźny sposób wpływają na świat dookoła i to on wciąga pozostałe postacie do akcji. Czyni to Pokój światów powieścią o wielkiej wendetcie.

Przygody jakie spotykają Kutrzebę są fascynujące. Autor naprzemiennie opisuje wydarzenia bieżące oraz to, co działo się wcześniej. Całość tworzy jedną historię, a potrzebne informacje z przeszłości pojawiają się stopniowo wraz z rozwojem fabuły. Opisywane przygody w pełni przykuwają uwagę i ciężko jest się oderwać od lektury. Jako czytelnicy kibicujemy Mirosławowi pomimo tego, że nie jest on postacią w pełni pozytywną. Jak najbardziej posiada on sensowny powód do zemsty, jednakże cena, jaką przychodzi za to płacić postronnym ludziom, wydaje się zbyt wysoka, by można w pełni zaakceptować jego postępowanie. Jednocześnie ciężko jest wykrzesać z siebie negatywne uczucia względem Kutrzeby – jest to osoba, której ciężko nie lubić.

Poza fabułą mocną strona książki jest ciekawy świat. Samo połączenie magii i techniki nie jest niczym odkrywczym – pojawiało się już i w literaturze, i w innych mediach. Niemniej autor bardzo umiejętnie zrealizował swój pomysł. Marsjanie dobrze zasymilowali się z ludnością Ziemi. Nie udało im się podbić naszej planety, ale jednak odciskają na niej swe piętno. Korowód postaci z legend i wierzeń ludowych zachwyca i intryguje czytelnika. Ciekawym zabiegiem było też pozwolenie bohaterom na kreację nowych bogów – wszak wiara nie musi być starożytna. Wreszcie na kartach Pokoju światów miały szanse ożyć postacie z innych utworów literackich. Paweł Majka nie wspomniał o kroczących po świecie bohaterach gier RPG, ale jego świat aż prosi się o zapełnienie i tymi postaciami.

Pokój światów nadaje się doskonale jako lektura na długie wieczory czy też na upalne dni. Trzymająca w napięciu akcja powoduje, że trudno się oderwać od czytania. Jest to naprawdę doskonała literatura rozrywkowa, którą z czystym sercem można polecić do przeczytania. Autor pokazuje, że w fantastyce w dalszym ciągu drzemie potencjał i że gatunek ten cały czas ma wiele do zaoferowania – także w swojej formie czysto rozrywkowej.

Pokój światów

Autor: Paweł Majka
Wydawca: Genius creations
Książka na stronie wydawcy

Recenzja bierze udział w wyzwaniu Polacy nie gęsi

Advertisements