Tagi

, , ,

Fenomen cyklu o Drizztcie jest niezrozumiały. Opublikowano wiele książek o tym bohaterze i chociaż część z nich czyta się z przyjemnością to jednak większość jest zdecydowanie słabsza. Samotny drow niestety zalicza się do drugiej kategorii.

Po wydarzeniach opisanych w Tysiącu orków Drizzt zostaje sam przekonany, że jego najbliżsi towarzysze nie żyją. Zamiast skonfrontować się ze swoim lękiem i sprawdzić jak stoją sprawy w Mithrilowej Hali woli samotnie polować na orki by pomścić przyjaciół. Jego zachowanie byłoby zrozumiałe gdyby chwytał się nadziei, że reszta towarzyszy przeżyła, ale to nie ma miejsca. Z jednej strony nurza się w odmętach cierpienia, a z drugiej nie chce wrócić do Hali by pomóc krasnoludom bronić się przed orkami. Jedno co mu trzeba przyznać to fakt, że dywersja na tyłach wroga jest w jakimś stopniu skuteczna. Drizzt nie jest jednak jedynym bohaterem, którego zachowanie nie do końca można pojąć. W książce niejednokrotnie zdarza się, że zdrowy rozsądek ustępuje miejsca wymogom opowieści. Gdyby była to dobra opowieść nie stanowiłoby to wielkiego problemu, ale ponieważ jest ona co najwyżej przeciętna to chyba nie warto poświęcać dla niej logiki i zdrowego rozsądku.

We wcześniejszych tomach Legendy Drizzta jego pamiętnik, oddzielający części książki, był mocniejszą stroną całości. Jednak w Tysiącu orków nie wyróżniał się pozytywnie na tle reszty. Podobnie w Samotnym drowie pamiętnik sprawia wrażenie jakby był pisany z musu w myśl zasady „skoro zaczęliśmy z takim układem to trzeba z takim samym skończyć”. Prezentowane przemyślenia Drizzta nie są bardzo odkrywcze, a do tego niestety nie są już nawet trochę ambitne.

Z lektury usatysfakcjonowani będą z pewnością miłośnicy walki w literaturze. Salvatore co i rusz opisuje sceny pojedynków czy większych bitew. W zasadzie cała fabuła jest tylko pretekstem by bohaterowie mogli zmierzyć się z kolejnymi przeciwnikami. Nie można tego do końca traktować jako wady wszak bogate opisy walk to z pewnością jedna z przyczyn popularności literatury fantasy. Niemniej jednak jeśli książka nie ma prawie nic więcej do zaoferowania to da się odczuć wyraźne braki podczas lektury.

Samotny drow jest bardzo przeciętną książką ze świata Zapomnianych krain. Gdyby oceniać go porównując do innej literatury prezentowałby się naprawdę źle. W swojej klasie zasłużył zaś jedynie na słabą przeciętność. W zasadzie książkę można przeczytać, ale na rynku dostępne są lepsze tytuły – zarówno w serii Forgotten Realms jak i nie powiązane z tym uniwersum.

Samotny drow

Autor: R.A. Salvatore
Wydawca: ISA
Tłumaczenie: Micha Studniarek
Książka na stronie wydawcy

Reklamy