Tagi

, , , , , ,

Od śmierci swojego ojca Christopher Tolkien zarządza jego spuścizną literacką. Złośliwi powiadają, że doprowadzi on do wydania każdego zdania, które J.R.R. Tolkien zapisał, wliczając te z serwetek w restauracjach. Rzeczywiście, czytając poszczególne publikacje widać wyraźną dbałość syna o przedstawienie po kolei każdego kroku pracy ojca nad tekstem. Nie jest to jednak praktyka, którą należy krytykować, niemniej warto zwrócić uwagę, że kolejne wydawane teksty nie są lekturą dla wszystkich. Upadek króla Artura jest tu dobrym przykładem. Sam poemat stanowi około jednej trzeciej książki, po nim zaś następuje szczegółowe opracowanie.

Konstrukcja książki, w której oryginalny tekst stanowi poniżej 40% zwartości, zmusza do zastanowienia się, czy warto po nią sięgnąć. Nie ma tu niestety uniwersalnej odpowiedzi. Każdą z części książki należy rozpatrywać osobno, gdyż stworzone były z myślą o różnych odbiorcach. Większość osób sięgnie po te pozycje, by przeczytać poemat Tolkiena. Wrażenia mogą być rozmaite. Przede wszystkim należy zdawać sobie sprawę z tego, że tekst jest niedokończony i z pewnością nie jest to forma, w jakiej pisarz by go wydał. Jednak pomimo tego poemat można czytać z przyjemnością i zaciekawieniem. Autor wykorzystuje w nim jedną z najbardziej znanych legend europejskich, a sam tekst napisany jest z dużą wprawą. Problemem może być fakt, iż poemat nie jest rymowany, a aliteracyjny. Ta forma poetycka nie jest aktualnie zbyt często używana i czytanie jej może nastręczać pewnych trudności.

Wielkim plusem książki jest to, że wydawca zdecydował się zaprezentować zarówno oryginalny tekst, jak i polskie tłumaczenie. Tym sposobem polski czytelnik może podziwiać poetycki kunszt autora, nawet jeśli nie zna angielskiego dostatecznie dobrze, by samodzielnie poradzić sobie z oryginałem. Polskie tłumaczenie może stanowić pomoc przy czytaniu oryginału, a dzięki temu, że obie wersje językowe znajdują się na sąsiadujących stronach, można na bieżąco porównywać tekst.

Druga część książki to już lektura dużo mniej strawna. Znajdziemy tam kilka opracowań, które ciekawe będą raczej tylko dla badaczy literatury i naprawdę zagorzałych wielbicieli Tolkiena. Czytelnik otrzymuje informacje o różnych wersjach legendy arturiańskiej, a następnie pokazane jest, w którą z wersji wpasowuje się utwór twórcy Śródziemia. Prócz tego zaprezentowana jest ewolucja poematu, prześledzona na podstawie notatek oksfordzkiego profesora z różnych okresów. Christopher Tolkien wskazuje też, jak można Upadek króla Artura połączyć z mitologią Śródziemia. Całość zaś zakończona jest krótką notką o wierszu staroangielskim. Lektura tych opracowań jest raczej nużąca i trudna. Z drugiej strony ułatwia zrozumienie dzieła Tolkiena.

Upadek króla Artura to dość specyficzna pozycja. Tytułowy poemat stanowi stosunkowo niewielką część książki. Po dość ciekawym tekście, który spokojnie można czytać dla przyjemności, następują długie wywody, przeznaczone dla literaturoznawców lub pasjonatów twórczości autora. To opracowanie krytyczne pozwala zdecydowanie lepiej zrozumieć podstawowy utwór, jednak dla większości osób będzie nudne. Książka jako całość przeznaczona jest raczej dla osób mocniej zainteresowanych osobą pisarza, niźli dla czytelników poszukujących rozrywki.

Upadek króla Artura

Autor: J.R.R. Tolkien
Wydawca: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Katarzyna „Elring” Staniewska, Agnieszka „Evermind” Sylwanowicz
Książka na stronie wydawcy

Reklamy