Tagi

, , , , , ,

Niektóre książki przykuwają naszą uwagę od pierwszej strony. Przykładem takiej pozycji jest Stan niewolności Lois McMaster Bujold. Ten tytuł, podobnie jak inne powieści autorki osadzone w uniwersum Barrayaru, pełen jest akcji, ale pozwala nam się też chwilami zatrzymać i pomyśleć nad różnymi aspektami życia w społeczeństwie.

Stan niewolności jest osadzony w uniwersum wspólnym z wieloma innymi książkami autorki, stanowi jednak całkowicie odrębna całość. Akcja rozgrywa się około 200 lat przed wydarzeniami znanymi ze Strzępów honoru. Również miejsce akcji jest odległe od tych, w których toczą się wydarzenia innych książek z cyklu. Na skutek tego tylko stosunkowo nieliczne odwołania do miejsc i technologii wskazują na to, że opowieść rozgrywa się w znanym uniwersum. Dzięki temu Stan niewolności jest dobrą pozycją na rozpoczęcie przygody z Barrayarem, gdyż dla osób, którym się spodoba, może stanowić dobry wstęp, a ci, którym nie przypadnie do gustu, będą mogli spokojnie zakończyć na nim przygodę z tym światem.

Fabuła książki jest ciekawa, a akcja miejscami całkiem mocno trzyma w napięciu. Główny bohater – Leo Graf trafia na stację kosmiczną, gdzie ma nauczać spawania. Na miejscu okazuje się, że jego uczniami zostają wyprodukowane przez firmę mutanty, którym nieprzydatne w stanie nieważkości nogi zastąpiono dodatkową parą rąk. W miarę rozwoju akcji protagonista coraz wyraźniej widzi, jak nieludzko korporacja traktuje jego nowych podopiecznych. Jak łatwo przewidzieć wywoła to w nim konflikt moralny i co za tym idzie także konflikt powinności. Niestety, blisko samej końcówki książki niektóre wydarzenia wydają się być zbyt naciągane. Nie psuje to bardzo odbioru powieści, ale niestety jest zauważalne. Co więcej, historia mogłaby się spokojnie rozegrać bez części z tych elementów – byłaby nieco krótsza, ale by na tym zyskała.

Książka nie bez powodu zdobyła prestiżową nagrodę Nebuli za rok 1988. Oprócz udatnie poprowadzonej i ciekawej fabuły porusza także istotne dla społeczeństwa problemy. Sama etyka tworzenia ludzkich mutantów jest tu jedynie zasygnalizowana. Zamiast tego autorka skupia się raczej na relacji pracownika z firmą i nad problemem bezduszności, jaki może pojawić się w wielkich korporacjach. GalacTech wyhodowane przez swoich pracowników czworączki traktuje bardziej jak przedmioty, niż jak ludzi. Celem projektu jest przynoszenie zysków, a specyficzna konstrukcja prawna obszaru, w jakim znajduje się stacja kosmiczna, pozwala nie nadawać mutantom praw człowieka. Zobrazowany jest także problem powierzania zbyt dużej władzy osobom o nieodpowiednim rysie psychologicznym. Sytuacja taka może prowadzić do niebezpiecznych nadużyć. Lois McMaster Bujold jednak nie poprzestała na omówieniu relacji pracownika i firmy. Pozwoliła sobie także zwrócić uwagę na to, jak silnie można manipulować człowiekiem i jego poglądami poprzez stosowne dobranie lektur, filmów i innych rozrywek. Wszystkie poruszone przez nią problemy w dalszym ciągu pozostają aktualne, co widać chociażby na przykładzie niedawnych tragedii w fabrykach odzieżowych w Bangladeszu.

W Stanie niewolności autorka porusza kilka istotnych problemów, które nie zdezaktualizowały się pomimo upływu ćwierćwiecza od czasu publikacji tej powieści. Ta ważna problematyka opakowana jest w niezwykle atrakcyjną historię, napisaną świetnym stylem. Pomimo drobnych potknięć książkę czyta się szybko i z dużą przyjemnością.

Falling free

Autor: Lois McMaster Bujold
Wydawca: Baen Books
Książka na stronie wydawcy
Polskie wydanie

Advertisements