Tagi

, , , , , ,

Chociaż Krótka historia czasu napisana była 25 lat temu, to dalej może stanowić źródło podstawowej wiedzy o współczesnej fizyce. Dalej też poruszane w niej tematy nie są w społeczeństwie powszechnie rozumiane. Dowodzi to doskonale tego, jak wielka przepaść powstała pomiędzy współczesna nauką, a jej przyswajaniem przez społeczeństwo.

Sam tytuł wiele mówi o książce. Krótka historia czasu jest naprawdę krótka. Autor omówił wszystkie tematy na niespełna 200 stronach. Ma to oczywiście pewne zalety – pozwala dość szybko zapoznać się z tematem, a książka może być polecona komuś, kto chciałby jedynie posmakować omawianych koncepcji. Wiąże się to jednak także z pewnymi wadami. Wszystkie tematy poruszane są przez autora bardzo pobieżnie. Ze względu na ich poziom skomplikowania często przedstawione są jedynie ogólne koncepcje, które bardziej należy przyswoić, niż zrozumieć. Trzeba jednak przyznać Hawkingowi, że opisując współczesną fizykę używa języka jak najłatwiejszego i najbardziej zrozumiałego dla osób nie zajmujących się tą dziedziną wiedzy.

Przekrój tematyczny książki jest szeroki. Autor wyjaśnia teorię względności, model standardowy czy teorię nieoznaczoności Heisenberga. Dodatkowo opowiada o czarnych dziurach, początku wszechświata i o wielkich teoriach unifikacji. Oczywiście na rynku dostępne są inne pozycje popularnonaukowe, koncentrujące się na części z tych tematów. Z racji swojej grubości zdecydowanie szerzej traktują te zagadnienia. Należy więc Krótką historię… traktować jedynie jako wstęp prezentujący wachlarz możliwości. W innym wypadku pozostawi ona znaczny niedosyt informacyjny.

Zrozumienie wszystkich zagadnień nie jest zbyt proste. Miejscami, jak to zaznaczono wyżej, autor zbyt wiele każe przyjmować na wiarę. Gdzie indziej jednak przystępnie wyjaśnia wszystko krok po kroku. Na plus należy policzyć Hawkingowi omijanie zawiłych wzorów, od których roi się w fizyce. Jak sam zaznaczył we wstępie, starał się ich unikać, gdyż powiedziano mu, że negatywnie wpływają na sprzedaż książki. W jego dziele pojawia się bodaj jedynie słynny wzór Einsteina (E=mc2), który jednak jest na tyle znany i popularny, że nikogo nie powinien odstraszać. Wiele z tematów zostało zilustrowanych poglądowymi rysunkami, ułatwiającymi zrozumienia danego zjawiska.

Książka pokazuje jak niewiele wciąż wiemy (a w zasadzie wiedzieliśmy 25 lat temu) na temat otaczającego nas świata. Fizyk pokazuje czytelnikom swoistą bezradność naukowców w niektórych dziedzinach. Jednocześnie wyraża on głęboką wiarę w to, że z czasem nauka udzieli odpowiedzi na nurtujące ludzkość od lat pytania. Pytania dotyczące początków wszechświata i źródła praw nim rządzących oraz na te, które dotyczące jego końca. Hawking czeka na ten moment i wierzy, że kiedy to nastąpi, możliwe będzie powolne przekładanie zgromadzonej wiedzy na język zrozumiały dla zwykłych ludzi. Autor wykazuje, że obecny brak zrozumienia trudnych tematów przez społeczeństwo wynika ze zbyt szybkiego rozwoju nauki i zwykłego braku czasu na wyjaśnianie jej ludziom. Twierdzi on, że kiedy pojawią się odpowiedzi na najważniejsze pytania, pojawi się także czas potrzebny na wyjaśnienie wszystkiego tak, by każdy to zrozumiał. Wydaje się to zbytnim optymizmem, jeśli weźmiemy pod uwagę obecny brak zainteresowania naukami ścisłymi, ale nie sposób przewidzieć co się wydarzy w przyszłości.

Krótka historia czasu to swoisty wstęp do współczesnej fizyki. Książka jest zbyt krótka, by w pełni wyjaśnić poruszone zagadnienia, ale stanowi dobry materiał, by zainteresować tematem. Dla dociekliwych stanowi więc bazę i punkt wyjścia do dalszego poznania. Zaś dla tych, którzy fizyki zgłębiać nie chcą, podaje w bardzo streszczonej formie kilka istotnych koncepcji.

Krótka historia czasu

Autor: Stephen Hawking
Wydawca: Zysk i S-ka
Tłumaczenie: Piotr Amsterdamski
Książka na stronie wydawcy

Reklamy