Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , ,

Okładki kłamią. Czasem bardzo perfidnie. Dlatego właśnie nie należy oceniać książek tylko patrząc na okładkę. Problem w tym, że okładki czasem naprawdę wiele obiecują. Tacy Herosi na przykład. Ciemny obrazek, wielki mężczyzna z mieczem i kuszą stoi nieruchomo, a  pokrywa go zbroja. Za nim zaś latają nietoperze, a księżyc w pełni przesłonięty jest mgłą. Ani chybi będzie to zbiór mrocznych opowiadań o rycerzach i wampirach. Ale czy na pewno?

Starczy się minimalnie pofatygować i obrócić książkę  –  na tylniej stronie wydawca uchyla rąbka tajemnicy. Nasze wyobrażenie o kilkunastu tekstach dark-fantasy dość szybko się rozleci w proch niczym wampir, którego zastał dzień. Cóż zatem znajduje się w tej antologii? Zgodnie z tytułem, opowiadania o bohaterach – ale przecież herosi to nie tylko domena fantasy. Tak samo mogą pojawiać się oni w utworach SF czy też jako superbohaterowie w komiksach. Autorzy poszczególnych opowiadań wypełniających książkę są w pełni świadomi tego, kim bohaterowie bywają. Wielką zaletą ich prac jest to, że pozwalają sobie na odejście od najbardziej typowych skojarzeń.

Gdzie zatem sięgnęli autorzy? Jakich motywów użyli, by czytelnik ich zapamiętał? Mamy utwór osadzony w świecie dark fantasy, mamy przerysowanych barbarzyńców, pojawia się wyraźne odniesienie do wydarzeń jednej z najsłynniejszych epopei, występują komiksowi superbohaterowie, spotkać możemy nawet polskiego szlachcica czy żołnierzy zamkniętych we wspomaganych egzopancerzach. A jeśli wciąż nam mało, to możemy stanąć oko w oko z bohaterem rodem z miejskiej legendy, a to i tak nie wyczerpuje pomysłów autorów.

Redaktor bardzo trafnie rozmieścił opowiadania. Na ocenę całości zwykle mocno wpływa początek i koniec. Pierwsze z opowiadań Kret i Król to jeden z najlepszych tekstów – jest to utrzymana w klimacie dark fantasy opowieść o najemnikach. Jednak jej mocną stroną nie są epickie opisy bitew, a bardziej relacja pomiędzy głównymi bohaterami. Również zakończenie zbiorku jest bardzo dobre. Co prawda ostatni z tekstów – Śmierć superbohatera nie jest wybitny, ale stanowi on jedynie drobny, kilkustronicowy żart. Z kolei poprzedzający go Jeszcze jeden bohater Roberta M. Wegnera to bodaj najlepszy utwór w całej antologii. W zasadzie on jeden jest wystarczającym powodem by sięgnąć po tę pozycję. Po jego lekturze trudno stwierdzić czy Wegner jest pesymistą, skoro stworzył tak okropny świat, czy też optymistą, skoro zaludnił go tak dobrymi ludźmi. Można za to skonstatować, że bez względu na swoje podejście do życia, jest znakomitym pisarzem.

Inne wypełniające zbiorek utwory prezentują różny poziom. Nie ma w nim tekstów słabych, ale też nie wszystkie są wybitne. Ze względu na zróżnicowanie stylistyki każdy może znaleźć tu coś dla siebie. Na uwagę zasługuje Miasto ponad i pod Rafała Kosika, prezentujące ciekawą, postapokaliptyczną wizję przyszłości. W odróżnieniu od kilku innych tekstów autora to opowiadanie ma nie tylko dobry początek i środek, ale także zakończenie. Niezwykle poruszające są też Moje usta milczące, moje dłonie rdzawe Pawła Palińskiego opowiadające historię młodzieńca żyjącego w świecie po wojnie atomowej.

Zatem okładka naprawdę kłamie, ale należy się z tego cieszyć. Zasadniczo poziom tekstów zaprezentowanych w tym zbiorze jest lepszy, niż można by oczekiwać po typowej antologii fantasy. W związku z czym pozostaje sobie tylko życzyć, by takie okładkowe kłamstwa zdarzały się częściej.

Herosi

Autor: Łukasz Orbitowski, Rafał Dębski, Robert J. Szmidt, Aleksandra Janusz, Joanna Skalska, Jakub Małecki, Jakub Ćwiek, Paweł Paliński, Rafał Kosik, Robert M. Wegner, Michał Cetnarowski
Wydawca: Powergraph
Książka na stronie wydawcy

Reklamy