Tagi

, , ,

Rosyjskojęzyczna fantastyka była niegdyś w Polsce dość popularna. Potem, gdy „zachłysnęliśmy” się wolnością, ilość wschodniej fantastyki zmalała. Nie jest jednak tak źle, by na półkach nie znajdowały się żadne tytuły napisane za naszą wschodnią granicą. Kilka lat temu niezwykle popularny (m.in. za sprawą filmu o Nocnej Straży) był Siergiej Łukjanienko. Wydawnictwo Solaris wydało kilkanaście książek Diaczenków – małżeńskiego duetu z Ukrainy. Przeczytać możemy Pierumowa, czy klasyków – Strugackich. Niemniej jednak w ostatnich latach polski czytelnik nie miał tak wielu jak niegdyś okazji, by poznać twórczość fantastów ze wschodu. W 2006 roku Fabryka Słów postanowiła zmienić tę sytuację, wydając Mrocznego Biesa  – almanach rosyjskiej fantastyki.

Na tom składa się sześć utworów. Część z nich jest w pełni poważna, można by rzec, że wręcz ciężka (zwłaszcza tytułowy Mroczny Bies), jednak większość prezentuje dość lekkie i zarazem żartobliwe podejście do fantastyki. Większość z opublikowanych tekstów jest dość krótka. Wyjątkiem jest tytułowy tekst napisany przez Jelenę Chajeckają, który stanowi blisko połowę objętości tej antologii.

Dość ciekawe pod względem formy jest opowiadanie A niech cię szlag trafi Antona Pierwuszyna. Niestety jego forma jest zarówno atutem, jak i przekleństwem – całość utworu stanowią smsy wymieniane pomiędzy dziewczyną i jej ukochanym. Chociaż więc jest to dość świeży pomysł, to jednocześnie niezwykle ograniczający – zaprezentowana historia jest do bólu prosta i traktować ją należy w kategorii żartu. Niemniej taka zabawa formą to coś, czego trudno nie docenić.

Bardzo przyjemnym zaskoczeniem może być opowiadanie Władimira Wasiliewa – Sztuczny dobór. Jego głównym bohaterem jest nie kto inny, tylko wiedźmin Geralt. Jednakże w twórczości Wasiliewa zawód wiedźmina oznacza częściej walkę z maszynami, niż z mitycznymi potworami. Sama historia opowiedziana jest z werwą i stosowną dawką humoru. Powinno ono przypaść do gustu polskiemu czytelnikowi pod warunkiem, że nie jest fanatycznym miłośnikiem twórczości Sapkowskiego, uznającym takie przetworzenie motywu wiedźmina za zbrodnię przeciwko arcydziełu.

Niezwykle satysfakcjonującą lekturę stanowią 3 króciutkie utwory Jewgienija Łukina poświęcone wiedźmagowi z Bakłużyna. Autor zręcznie połączył nadprzyrodzone, magiczne moce ze zwyczajnym, współczesnym światem. Wszystkie trzy historie okraszone są humorem i zakończone dość prostym morałem.

Niestety tytułowy Mroczny Bies rozczarowuje czytelnika. Trudno stwierdzić, czy trzy części, na które jest podzielony, traktować należy jako osobne opowiadania połączone postaciami bohaterów, czy jako jedną całość. W pierwszym wypadku „puenty” zbyt słabo chwytają za serce. W drugim połowa treści wydaje się niepotrzebna. Chociaż więc początek historii niesamowicie fascynuje, to jednak po jej zakończeniu wyraźnie odczuwa się pewne braki.

Dzień strachu Wiery Kamszy to krótka historia zakończona z jednej strony żartobliwą, a z drugiej niezwykle trafną puentą. Rzeczona puenta burzy nieco stworzony na poprzedzających ją stronach nastrój, ale jednocześnie poprzez swój kontrast względem reszty utworu staje wyrazistsza.

Otwierająca zbiór Czarna Ściana to lekka historia rozgrywająca się w nie do końca zrozumiałym, ale jednak śmiesznym i fascynującym świecie. Świecie, w którym zombie kroczą ulicami pomiędzy całą masą innych wymyślonych stworzeń. Chociaż więc podczas lektury nie jest nam dane zrozumieć w pełni znaczenia pewnych wydarzeń, to wrażenia po zakończeniu opowiadania są jak najbardziej pozytywne.

Antologia jako całość jest raczej przeciętna. Żaden z zaprezentowanych utworów nie wywiera wielkiego wrażenia. Wszystkie są poprawnie napisanymi i względnie ciekawymi opowiadaniami, ale brakuje im tej Bożej iskry, dzięki której chwyciłyby za serce i nie pozwoliły o sobie zapomnieć przez całe życie. Niemniej mają one jednak swój urok i napisane są językiem, który nie sprawia trudności w czytaniu. Z pewnością nie jest to lektura obowiązkowa fana fantastyki, ale zapoznanie się z nią może być dobrym pomysłem na spędzenie zimowego wieczoru.

Mroczny Bies
Wydawca: Fabryka Słów
Autorzy: antologia
Tłumaczenie: Ewa i Eugeniusz Dębscy
Książka w sklepie wydawcy

Advertisements